nefilim blog

Twój nowy blog
DSC_0784

Zielone serce turmalinu.

DSC_0769

Koronkowa robótka.

DSC_0811

Efemeryda rozrzutności.

DSC_0806

Wachlarz zachodzącego słonka.

 

Zagadki snów.

Brak komentarzy

Obserwacja zachowań w treści snów jest bardzo trudna. Obniżony poziom przytomności utrudnia obserwacje a już szczególnie wyciąganie wniosków, odnośnie natury tego świata. W tym celu staram się spłycać swój sen. Jak w jodze śnienia i snu, zapuszczam zewnętrzne czynniki wytrącające mnie z głębokości ułatwiając przypominanie, a przy tym nie obniża to stopnia regeneracji. Rzekłbym iż spłycenie snu, ułatwia integrację po przebudzeniu.
Dziś w jednym ze snów, robiłem coś w rodzaju uwolnienia od ducha. Kobieta przeprowadzała mnie
przez układ domowy na polu kwadratu. System przejść z tunelami, ścianami wypełniającym przestrzeń o bocznych rzeźbieniach, w tym podwodny. Robiłem zdjęcia albo obrazowania tego ciekawego systemu. Zbliżenia pokazały, że stoi za jednym z nich jakiś byt albo duch gdyż symbole nie były przypadkowe. Niematerialny rezydent innej materii? Sprowokowałem opóźnienie w przejściu przed zanurzeniem w wodzie, i się pojawił. Jako obecność, bez kształtu czy efektów. Kobieta ostrzegała, że sam tego chciałem. Mimo obcości, nie był wrogi. Kierowaniem jego uwagi odesłałem go w sferę właściwie nieaktywności i odszedłem. Kiedyś w innym śnie, prowadziłem proces mrocznego egzorcyzmu, staczając ciężką walkę z uporczywą siłą ciemnością pragnącą swojej entropijnej aktywności, rozpuszczając ją ostatecznie w świetle symbolu własnego uporu.
Wiele snów kończy się pytaniem, jakby o to co byś zrobił dalej albo dlaczego tak zrobiłeś, coś dziwnego jak odcięcie głowy spokojnej chimerze krokodyla i człowieka, kiedy to ja byłem większym agresorem. To jedna z dziwniejszych obserwacji. Jakby był jakiś przedmiot i podmiot, obserwator i obserwowany.
Na ten aspekt snów zwróciła mi uwagę niezwykła trylogia Roberta Monroe. Twierdzi on, że wszystko co opisał w książce, jest wewnętrznie jego prawdą. Jeśli to nawet tyczy tylko 10%, to jest to jedna z najniezwyklejszych pozycji, otwierających oczy na możliwości człowieka i jego istotę wymykającą się myśleniu doświadczalnemu, obsesyjnie kurczowo trzymającego się chorobie obiektywizmu. Niezwykle cenna pozycja dla miłośników transhumanizmu, chociaż ten wydaje się podążać w zupełnie przeciwnym kierunku. Pokolenie ludzi z coraz trudniejszą koncentracją złamaną internetowym przerostem krótkich informacji, ułatwia tą wizję. Kolega twierdzi, że kiedyś mógł być skupiony na treści godzinami, a teraz jak czyta internet to trudno mu się skupić na dłużej, jak 15 minut. Niektórzy masoni powiedzieliby, że jedno z drugim bardzo się wiąże w przyszłości. Trylogia Boba, to pozycja mustread dla każdego człowieka ciekawego siebie w inny sposób, niż obrazowania człowieka jako formy zwierzęcia, albo rysowanie mapy sym-anty patii.

WP_20150323_18_30_47_Raw

WP_20150214_16_50_22_Raw

WP_20141231_07_43_31_Raw

Jeśli z ludzką mową wejdziesz między wrony, nie kracz, bo będziesz jako i one ;)

Oko w symbolu piramidy, to nie tylko nadzór i szpiegostwo, ale i ogień koncentracji natężenia wielkości, migrującej interferencyjnie od dołu…

Muzułmanie w Europie? O co w tym chodzi? Przecież wystarczy jedno posiedzenie parlamentu i cofnięcie zasiłków dla imigrantów. Przecież UE nie potrzebuje dolarów od Saudyjczyków bo Bank Centralny może emitować sobie bilion euro. Wojsko na ulicach by ograniczyć zamieszki i problem zacznie znikać. Po co hodować jaja jadowitej osy na ciele dużego sparaliżowanego pająka?

Zegiści chcą eskalacji problemu. Chcą by rak się rozrósł bez wycinania go kiedy jest malutki i niegroźny. By potem przystąpić do przesadzonego rozwiązania, które będzie rajem marzeniem i orgazmem władzy. Chcą wielkiego kryzysu który wybuchnie nową formą oświeconego nazizmu. Dla naszego dobra społecznego w imię Wenusjańskiej Europy. A samcze USA będzie się temu łapczywie z obśliniem przyglądać. Buhaje mają swoje pola rozpłodowe. Najpierw Wenusjańską Europę wydyma Islamski Półksiężyc, potem ją Rosja pokryje, następnie Chińczycy obrodzą z Hindusami Konfucjańską Partią Azji, a USA wszystkich wychędoży anulując Wielki Dług Własny i Wielcy Kabaliści powrócą do korzeni żyznego półksiężyca….

Honor

Brak komentarzy

Honor zawsze się wiąże z jakimś umiarem, powściągnięciem zachłanności. To jest jego istota.

W Polsce brakuje rozwojowych technologii przyszłości, bo nasi właściciele kapitału mają od zawsze charakter dorobkiewiczów liczących na rychły zwrot inwestycji oraz szybkie powiększenie majątku a nie charakter ludzi z pasją którą udało się zrealizować. Gdyby służby specjalne nie przeszkadzały geniuszom jak Jacek Karpiński… Od dawna kapitał miał u nas charakter państwowy albo prestiżowy i nigdy nie miał intelektualnego pochodzenia. Dlatego też Polska nigdy nie będzie naprawdę innowacyjna w świecie. Będziemy co najwyżej konstruować wydajniejsze palety na niemieckie samochody i amerykańskie komputery a najwydajniejsze algorytmy powędrują do Izraela.


  • RSS